Odkryj aktualne promocje w Biedronce
16 stycznia 2025Kto nie lubi oszczędzać? Biedronka to miejsce, gdzie zawsze możesz liczyć na wyjątkowe zniżki i rabaty. Aktualna gazetka Biedronka to prawdziwa kopalnia promocji – a od kiedy ten sklep...
Koniec sierpnia i wrzesień to w Chorzowie, jak w całej Polsce, szczyt sezonu na przetwory. Pomidory są wtedy najtańsze w całym roku, śliwki węgierki schodzą skrzynkami, a w marketach rosną osobne ekspozycje ze słoikami, zakrętkami i octem. Kto choć raz otworzył w styczniu własny słoik ogórków, ten wie, że warto się w te kilka tygodni zorganizować.
Zasada jest prosta: na przetwory kupuje się skrzynkami, nie na sztuki. W Chorzowie warto wypatrywać sezonowych stoisk przed marketami i klasycznych targowisk — sprzedawcy chętnie schodzą z ceny przy większych ilościach, szczególnie pod koniec dnia. Dyskonty też grają w tę grę: pomidory gruntowe, papryka, ogórki gruntowe i śliwki pojawiają się w gazetkach cyklicznie przez cały wrzesień, często w cenach wyraźnie niższych niż wiosną.
Przy wyborze liczy się przeznaczenie. Na przecier bierz pomidory mięsiste, nawet lekko przejrzałe — będą tańsze, a w garnku i tak się rozpadną. Na sałatki i do słoików w całości potrzebujesz twardych sztuk bez uszkodzeń, bo to one decydują, czy słoik przetrwa do zimy.
Wrzesień to jedyny moment w roku, kiedy słoiki bywają naprawdę tanie. Markety przeceniają je paletami, a różnice między sklepami potrafią być dwukrotne. Kilka praktycznych uwag:
Słoik dobrych ogórków kiszonych w sklepie kosztuje zimą kilkanaście złotych. Własny wychodzi kilka razy taniej, nawet licząc energię i dodatki. Przy dwudziestu słoikach różnych przetworów różnica robi się zauważalna w skali domowego budżetu — a do tego dokładnie wiesz, co jest w środku. U nas w rodzinie wrześniowe weekendy z garnkiem pomidorów to tradycja od lat i szczerze mówiąc trudno ją przebić zakupami.
Najpierw przejrzyj aktualne gazetki chorzowskich marketów pod kątem warzyw i akcesoriów — sieci przeceniają je naprzemiennie, więc jednego tygodnia opłaca się kupić pomidory, innego słoiki. Potem jedno popołudnie na targowisku po to, czego w markecie nie było. Na koniec wieczór z garnkiem i radiem. Przetwory nie wymagają talentu, tylko odrobiny planowania — a wrzesień jest dokładnie tym miesiącem, w którym to planowanie zwraca się najszybciej.