AArtykuły i newsy Auto przed zimą — zakupy w chorzowskich marketach, zanim przyjdzie pierwszy przymrozek
9 września 2026
Pierwsze przymrozki na Śląsku przychodzą zwykle w październiku, a razem z nimi poranne skrobanie szyb na parkingach przy blokach. Podstawowe zakupy, dzięki którym auto przetrwa zimę bez nerwów, zamykają się w 100–150 zł: zimowy płyn do spryskiwaczy, nowe pióra wycieraczek, skrobaczka z miotełką, odmrażacz i środek do uszczelek. Większość z tych rzeczy kosztuje w marketach wyraźnie mniej niż na stacji paliw przy DTŚ w mroźny poranek, gdy są potrzebne od razu.
Lista zakupów przed pierwszym przymrozkiem
- zimowy płyn do spryskiwaczy – kanister 5 l to zwykle 20–35 zł, warto patrzeć na temperaturę krzepnięcia, najlepiej -20°C lub niżej,
- pióra wycieraczek – 30–80 zł za komplet, jeśli obecne zostawiają smugi albo piszczą,
- skrobaczka z miotełką – 10–20 zł, wersja z rękawicą albo teleskopowa przydaje się przy większych autach,
- odmrażacz do szyb i zamków – 10–20 zł za spray, jeden do bagażnika, drugi do domu,
- silikon lub sztyft do uszczelek – 10–20 zł, dzięki niemu drzwi nie przymarzną po myjni.
Do tego przydają się drobiazgi za kilka złotych: mata na przednią szybę, która oszczędza skrobania, i ściereczka z mikrofibry do parującej szyby od środka.
Płyn i wycieraczki — tu najczęściej popełnia się błąd
Letni płyn w zbiorniku zamarza przy pierwszym przymrozku i potrafi rozsadzić przewody albo zablokować pompkę. Nie wystarczy dolać zimowego do resztki letniego, bo mieszanka ma słabszą odporność na mróz niż etykieta obiecuje. Najlepiej zużyć letni płyn do końca, a potem wlać zimowy do pustego zbiornika.
Wycieraczki po upalnym lecie są w gorszym stanie, niż się wydaje. Guma twardnieje od słońca i zimą zamiast zbierać wodę rozmazuje brud i sól. Prosty test to kilka przejazdów na mokrej szybie: smugi i drgania oznaczają wymianę. Pióra kupione w markecie zakłada się bez narzędzi w kilka minut, a w instrukcji jest tabela z dopasowaniem do modelu auta.
Akumulator i opony — rzeczy do sprawdzenia, nie tylko do kupienia
Akumulator starszy niż cztery, pięć lat najczęściej odmawia posłuszeństwa w pierwszy mroźny poranek. Jego stan można sprawdzić testerem w serwisie albo w sklepie z częściami, często bez opłaty. Kto parkuje pod blokiem bez garażu i jeździ głównie na krótkich odcinkach, powinien rozważyć prostownik albo przenośne urządzenie rozruchowe. To wydatek rzędu 150–300 zł, ale zwraca się przy pierwszej awarii, bez czekania na pomoc drogową. Zanim wybierzesz model, sprawdź aktualne promocje.
Opony zimowe zmienia się, gdy średnia temperatura dnia spada poniżej około 7°C, a nie dopiero po pierwszym śniegu. Warto wcześniej zmierzyć bieżnik. Prawo dopuszcza 1,6 mm, ale zimą zalecane są co najmniej 4 mm, bo płytszy bieżnik gorzej odprowadza błoto pośniegowe. Terminy w chorzowskich warsztatach wulkanizacyjnych zapełniają się pod koniec października, więc wizytę dobrze umówić na początku miesiąca.
Na koniec rzecz praktyczna: dyskonty i hipermarkety w październiku często robią tygodnie z akcesoriami samochodowymi. Kto nie musi kupować wszystkiego od razu, może poczekać na gazetkę z płynem, skrobaczkami i prostownikami, a do tego czasu zużyć letni płyn do końca.
Czy do spryskiwaczy można wlać wodę z octem albo denaturatem?
Lepiej tego unikać. Domowe mieszanki potrafią uszkodzić uszczelki i lakier, zostawiają smugi i nieprzyjemny zapach w kabinie, a ich odporność na mróz jest trudna do przewidzenia.